Lekcja pokory

Historia #1


Najczęściej szukamy szczęścia tam, gdzie go nie szaa, dlatego nam wszystkim przydało by się trochę więcej pokory.

Pierwsza z trzech historii wydarzyła się kilka lat temu w Wodzisławiu, przed Bożym Narodzeniem. Idąc do supermarketu zauważyłem, że na kartonie siedział mężczyzna z długimi włosami, głowę miał zakrytą kolanami. Z okazji świąt i tego czasu radości chciałem podarować mu pieniądze, gdyż wyglądał na biednego.

Widząc mój gest bardzo się zdziwił i nie chciał przyjąć tych pieniędzy. Okazało się, że był to sprzedawca choinek. Był zestresowany, ponieważ miał wielu klientów tamtego dnia i chciał sobie odpocząć. Była to zabawna sytuacja i duża lekcja pokory. Mężczyzna został przeze mnie za szybko oceniony, dlatego tak zabawnie to się potoczyło.

Historia #2

Pokora jest prawdą o samym sobie – jesli potrafimy stanąć w prawdzie o samym sobie to dążymy do większej jedności z Bogiem z samym sobą oraz z innymi ludźmi.

Kiedy mamy dobre relacje z innymi ludźmi jesteśmy szczęśliwsi.

Druga historia o podobnym kontekście dotyczy śmierci pewnego mojego znajomego. Zmarł on niespodziewanie z powodu udaru mózgu. Tata poprosił mnie, żebym na jego pogrzebie w kościele przeczytał czytania.

Wieczorem w przeddzień pogrzebu wysłał mi fragmenty czytań, z którymi miałem się zapoznać jednak nie zdążyłem zrobić tego dokładnie. Dzień pogrzebu okazał się bardzo chaotyczny, miałem wiele spraw do załatwienia. Do kościoła dotarłem spóźniony. Podczas Mszy, przy ołtarzu, gdy miałem zaczać czytać czytania ksiądz wymownie zakaszlał. Okazało się, że czytanie miałem przedstawić z mównicy, nie z ołtarza. Poszedłem więc do mównicy.

Niestety w tamtym momencie zaczęła się dla mnie lekcja pokory – książka z czytaniami była zamknięta i nie miała zaznaczonych fragmentów do przeczytania. Wielu z nas na pewno znalazło się kiedyś w takiej głupiej sytuacji. Udało mi się w końcu odnaleźć fragment tekstu, który wydawał się właściwy i odczytałem go tak, jakbym czytał coś po raz pierwszy w życiu.

Poza tym, schodząc z mównicy poszedłem złą stroną, gdzie nie było schodów i musiałem ją obejść jeszcze raz. Mimo, że była to dość wstydliwa sytuacja to faktem jest, że takie rzeczy się przydają w życiu.

Pokazują one jaki człowiek jest „wielki i wspaniały”, kiedy dochodzi do takich sytuacji. Po jakimś czasie historia ta może się oczywiście wydać śmieszna.

Historia #3

Najczęściej szukamy szczęścia tam, gdzie go nie ma, dlatego nam wszystkim przydało by się trochę więcej pokory.

Trzecia historia również należy do tych zabawnych. Miałem ważną sprawę do załatwiania w urzędzie skarbowym w Bielsku –  Białej. Pozostawiłem samochód na parkingu w nieznanym miejscu, był to parking strzeżony obok urzędu.

Zobaczyłem pana parkingowego, który miał z tyłu koszulki napis God hates me – Bóg mnie nienawidzi, z przodu natomiast widniała nazwa death-metalowego zespołu.

Zacząłem się zastanawiać, jakie życie musiał mieć ten człowiek. Podczas wizyty w urzędzie zdążyłem wymyślić już całą historię życia tego mężczyzny, z jakiego powodu uważa, że Bóg go nienawidzi?

Postanowiłem go o to zapytać. Po wizycie w urzędzie, tuż przed wyjazdem chciałem zapłacić za parking, jednak okazało się, że pan parkingowy nie ma wydać pieniędzy, ale pozwolił mi wyjechać bez płacenia.

Wtedy zapytałem tego mężczyznę o napis na jego koszulce. On bardzo się zdziwił, był zupełnie nieświadomy tego, co ten napis oznacza i oznajmił, że ją wyrzuci. Powiedział mi, że kupił ją w sklepie z odzieżą używaną, ponieważ nie miał pieniędzy.

Przedstawione historie ukazują sytuacje, z którymi zmierzyła się większośc z nas, mianowicie sytuacje, kiedy zrobiliśmy coś głupiego, ale po jakimś czasie może się to wydawać śmieszne.

Warto w takich chwilach prosić Pana Boga o więcej pokory.

Takie historie stanowią dla nas lekcje pokory i jak się je przeżywa to może nie są zbyt miłe, natomiast po czasie mogą nam się wydać śmieszne, ale są dla nas przydatne.

Z pewnością każdemu z nas przynajmniej raz w życiu przydarzyło się coś podobnego. Nam wszystkim przydało by się trochę więcej pokory, ponieważ najczęściej szukamy szczęścia tam, gdzie go nie ma: w gonitwie, w pracy, w sukcesach, w pieniądzach.

Pokora jest prawdą o samym sobie

Jak potrafimy stanąć w prawdzie o samym sobie to dążymy do większej jedności z Bogiem poprzez szczerą spowiedź, z samym sobą oraz z innymi ludźmi, bo kiedy mamy dobre relacje z innymi ludźmi jesteśmy bardziej szczęśliwi.

Pokora prowadzi do większej jedności, a większa jedność prowadzi do radości i pokoju. Chcemy mieć spokój w sercu i szczęście, a szukamy go najczęściej tam, gdzie go nie ma. Możemy to znaleźć tam, gdzie przywitany się z lekcjami pokory.

Podziel się ze znajomymi:

Bartosz Nosiadek
Bartosz Nosiadek

Deweloper z pasją edukacyjną. Zajmuje się budowaniem nieruchomości i pośrednictwem w ich obrocie. 13 lat temu zaczynał pracę jako akwizytor, a dzisiaj grupa firm, którą kieruje, sprzedaje między 60 a 120 nieruchomości rocznie.