Wilk w owczej skórze

Witam was bardzo serdecznie. 

Live będzie trochę krótki, dlatego że miałem dziesięć minut siedząc w samochodzie. 

Kto jest twoim autorytetem?

Pytanie to zostało zadane grupie nastolatków. Niestety zdecydowana większość odpowiedziała, że autorytetu nie ma. Młodzież ta potwierdziła zjawisko kryzysu autorytetów.

Chciałem dzisiaj wam opowiedzieć o pewnym zdarzeniu, które mi się ostatnio przytrafiło.

Prowadzę zajęcia w sekcji samoobrony, i ostatnio przeprowadzaliśmy egzaminy dla młodzieży.

No i było to dla mnie takie zaskakujące wydarzenie, dlatego że zapytałem na egzaminie tą młodzież ćwiczącą w wieku od lat czternaście do siedemnaście, oprócz takich standardowych pytań, na przykład: jak byś zareagował, jakby ktoś cię zaczepił, albo pytania z pierwszej pomocy, zadałem takie pytanie pomocnicze:

Kto jest twoim autorytetem?

Było to około siedemnaście osób, młodzież w wieku do siedemnastu lat, no i tak byłem zaciekawiony, jakie podają autorytety.

No i powiem wam, że ta statystyka była dla mnie uderzająca, dlatego że piętnaście osób z tej grupy, czyli prawie wszyscy odpowiedzieli:

„nie mam”.

Ja mówię:

„jak nie masz autorytetu. Wiesz, co to jest autorytet?”

„Tak, wiem”. „

I nie masz żadnego?”

„Nie, nie mam żadnego autorytetu”.

Piętnasto, szesnastolatki, chłopaki, dziewczyny tak odpowiadały. Było to dla mnie przykre. Dwie osoby z tej grupy odpowiedziały… jedna powiedziała, że „moim autorytetem jest moja mama”.

Ja powiedziałem: „dlaczego?” „Bo zawsze potrafi zachować spokój”. Ciekawe takie.

A drugi chłopak powiedział: „moim autorytetem jest mój starszy brat”. Jak go zapytałem czemu, to odpowiedział: „ bo fajne techniki zna, fajnie się bije”.

Kto jest wilkiem w owczej skórze?

Wilk w owczej skórze jest osobą, która zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym udaje, że wszystko jest super, że dobrze jej się wiedzie, ale tak naprawdę jest to przebranie.

Mówi się o tym, że mamy kryzys autorytetów, i postanowiłem  sprawdzić to w praktyce.
Czyli zapytałem o to młodzież, czy faktycznie jakieś autorytety mają.

I to, że jest kryzys autorytetów, ta młodzież to potwierdziła, powiedzieli, że nie mają niestety żadnych. No i tak się zastanawiałem z czego może to wynikać.

I ostatnio mi chodzi po głowie taki wątek wilków w owczej skórze.

Może się wam to wydawać takie niezwiązane w ogóle z tematem, ale jak rozwinę myśl to myślę, że zobaczycie pewne podobieństwo.

Więc wilk w owczej skórze to jest taki wilk, który się przebiera za owieczkę i ma niecne zamiary. Czyli udaje, że jest super fajny, ale jak przychodzi co do czego to potrafi podgryźć.

No i tak sobie myślę, że problem tego, że młodzież dzisiaj nie ma autorytetów jest taki, że właśnie dużo starszych osób to są takie wilki w owczej skórze.

Czyli to pokolenie, które wychowuje młodzież, = MY,  powinniśmy dawać jakiś autorytet. Jesteśmy trochę takimi wilkami w owczej skórze poprzez zły przykład naszego zachowania.

Jak sprawdzić, kto jest wilkiem w owczej skórze.

Aby sprawdzić, kto tak naprawdę jest wilkiem w owczej skórze należy wykonać dwa testy.

  1. Pierwszy test ma na celu sprawdzenie, czy my jesteśmy wilkiem. Polega on na sprawdzeniu naszej reakcji, gdy ktoś dotyka naszej czułej strony zwracając nam uwagę, że coś robimy źle. Jeśli warczymy oznacza to, że jesteśmy wilkiem.
  2. Drugi test to sprawdzenie kogoś. Polega na obserwowaniu wyników jego pracy zawodowej, jak również sprawdzenie, jakie owoce wydaje jego życie rodzinne.

To ostatnio do mnie mocno dociera. I to są takie... na dwóch płaszczyznach nawet bym powiedział, jedna płaszczyzna życia zawodowego, gdzie ktoś mówi jakim to jest niesamowitym pracownikiem, jak sobie świetnie radzi, jakie to ma znajomości.

Po prostu opowiada niestworzone historie, a jak popatrzysz na pracę tej osoby, stoi w miejscu, nic nie robi, to co mu zostało zlecone nie zostało wykonane.

No i w życiu prywatnym tak samo, możemy mieć piękne, gładkie relacje ze znajomymi, ochy, achy, chwalić się, jaką mamy wspaniałą rodzinę. A w domu po prostu chłód, wrzaski i jakiś gniew.

Autorytet jako przykład do naśladowania

I jeśli my będziemy takimi właśnie wilkami w owczej skórze to po prostu młodzież za nami nie pójdzie, nie ma żadnej opcji.

Martwimy się po prostu co to jest za pokolenie, co miejsca w autobusie nie ustąpią, chodzą tylko z tymi smartfonami.

Kurczę, kto im daje przykład?

My im dajemy przykład. I jak ktoś zapyta na temat swoich dzieci gdzie się to uchowało, no to odpowiedź jest bardzo prosta: popatrz w domu, to w życiu osobistym tam się to uchowało.

Takie mi ostatnio refleksje przychodzą, chciałem się właśnie tym z wami podzielić i zaproponować dwa testy na wilka w owczej skórze. Jeden test można sobie zrobić samodzielnie.

Trzeba sprawdzać, czy się jest wilkiem w owczej skórze, czy się nie jest. Test polega na tym, że jeśli ktoś zwraca tobie uwagę, to czy warczysz. Po tym można poznać wilka.

Jeśli ktoś ci powie, zwłaszcza jeśli dotknie twojej słabości, powie: „wiesz co, chyba masz z tym taki mały problem". Na przykład masz problem ze spóźnianiem się albo coś nie tak robisz, no ktoś ci dotknie taką twoją czułą stronę, co będziesz robić nienajlepiej.

Jeśli jesteś wilkiem w owczej skórze, to w tym momencie zaczynasz robić „wrrrrrr", bo wszystko się w tobie gotuje, bo ktoś chce ściągnąć z ciebie przebranie. 

A jeśli chcesz sprawdzić, czy ktoś jest wilkiem w owczej skórze, to tylko możesz to sprawdzić po efektach jego pracy.

Czyli popatrz, jakie owoce wydaje jego życie, jakie owoce wydaje jego praca. Czy praca jego jest wykonana dobrze, czy życie rodzinne kwitnie czy jest w rozsypce, takie są dwa proste testy:

Sprawdzasz kogoś, sprawdzasz siebie.

I to należy robić często.

Podsumowując myślę, że to jest mało możliwe, żebyśmy byli idealni, bo na świecie idealnych ludzi nie ma.

Ale myślę, że jest możliwe, byśmy nie udawali, że jesteśmy kimś, kim nie jesteśmy.

Jeśli coś takiego będzie możliwe to drodzy, mili słuchacze będziemy pociągać za sobą młodzież i nie tylko. I kryzys autorytetów się skończy.

Myślę, że warto takie krótkie przemyślenie wrzucić sobie na weekend, tak się zastanowić w sobotę, niedzielę, czy ja takim wilczkiem nie jestem poprzebieranym, gdzieś tam chodzącym podgryzać innych.

Trzymajcie się, było dobrze do was pomówić. Jak się wam podobało piszcie na czasie, jak się wam nie podobało też piszcie.

Do usłyszenia następnym razem, cześć! Idę pracować. 

Podziel się ze znajomymi:

Bartosz Nosiadek
Bartosz Nosiadek

Deweloper z pasją edukacyjną. Zajmuje się budowaniem nieruchomości i pośrednictwem w ich obrocie. 13 lat temu zaczynał pracę jako akwizytor, a dzisiaj grupa firm, którą kieruje, sprzedaje między 60 a 120 nieruchomości rocznie.