Ty Decydujesz ile zarabiasz

Wiele osób pyta mnie na temat skutecznych metod inwestowania.

Wraz z doświadczeniem, które zdobywam na rynku, widzę bardzo wyraźnie,
że podstawą osiągania i utrzymywania sukcesu finansowego jest własne nastawienie do pieniędzy.

Uważam, że jest to nawet ważniejsze od technik inwestycyjnych, które stosujesz.
Pozwól, że podam Ci kilka przykładów, które przez kilka kolejnych dni będę zamieszczał na naszym profilu.

Na dzisiaj temat nr 1

1. Każdy z nas wycenia swoją pracę i wartość w sensie finansowym.
Wyrażamy to w możliwej do osiągnięcia miesięcznej lub rocznej kwocie zarobków.

Być może Cię zdziwię ale to Ty decydujesz ile będziesz zarabiać, a nie Twój pracodawca.
Zastanów się przez chwilę i pomyśl jaką roczną kwotę zarobków uważasz za realną i możliwą do osiągnięcia?

Czy to aby nie przypadkiem kwota, którą obecnie zarabiasz?

Jeżeli wierzysz w to, że Twoja praca warta jest 3000zł miesięcznie, tak właśnie będzie.
Zarobisz 36 000zł rocznie i kropka.

Samodzielnie określasz swoje oczekiwania, a później dostajesz to czego oczekiwałeś.

Czy wiesz dlaczego?

Jeżeli wierzysz, że możesz zarobić 3000zł na mc, szukałeś pracy za 3000zł za mc.
Czy istnieją prace za 1100zł na mc? Tak. Dlaczego nie szukałeś takiej pracy?

Po prostu jest ona poniżej wyceny Twoich możliwości.
Czy istnieją prace za 10 000zł na mc? Oczywiście, że tak.

Dlaczego takiej nie szukałeś?

Bo uważasz, że jest ona powyżej wyceny Twoich możliwości.

Wyobraź sobie, że kwota zarobków, które uważasz za możliwe jest jawna dla wszystkich.

Trzymając się przykładu z kwotą 3000zł
-idziesz ulicą i wszyscy na Twojej koszulce widzą napis jestem gotowy pracować za 3000zł mc
-jedziesz tramwajem i z Twojego smartfona wydobywa się muzyka: „la la la 3000zł mnie zadowala”
-rozmawiasz z Twoim szefem, podajesz mu dokumenty do podpisu i na karteczce dopisujesz: „ps 3000zł jest ok”

po prostu każdy to widzi. Straszne, co?

Mimo, że przerysowałem przykład, zasada dokładnie tak działa w rzeczywistości.

Jeżeli wierzysz w 3000zł na mc nie spotkasz ludzi, którzy zapłacą Ci 10 000zł lub 100 000zł zł na mc.

Nie spotkasz ich, bo nie będziesz ich szukał, a nawet gdybyś przypadkiem się na takich natknął
to nie będziesz z nimi dyskutować o finansach, bo poczujesz się „nie dość dobry”.

To właśnie z tego powodu osoby, które wygrywają w lotka, tracą w krótkim czasie fotunę.
Gwiazdy, których przebój niespodziewanie przyniósł miliony niszczą swoje życie przez nałogi i ostatecznie kończą z niczym.

Po prostu wiara tych osób w swoje finansowe możliwości jest poniżej poziomu ich posiadania.

Teraz zdradzę Ci coś co sam kiedyś odkryłem.
Skoro już wiesz, że sam określasz poziom swoich zarobków, niezależnie od tego czy prowadzisz swoją działalność
czy pracujesz dla kogoś – możesz ten poziom podnieść. Tak po prostu. Możesz dać sobie podwyżkę.

Na drodze do tej podwyżki stoi tylko jeden problem

Ty

cały trud polega na tym, że nasze sumienie i ocena własnych umiejętności jest najczęściej sprawiedliwą oceną.

Oznacza to, że słusznie i realnie określasz poziom Twoich zarobków.
Aby zdecydować, że możesz zarabiać więcej musisz ponieść trud i rozwinąć się.
Po prostu musisz stać się lepszym człowiekiem.

Jeżeli nigdy nie biegałeś być może wierzysz, że przebiegniesz 1km. Nie sądzę abyś zakładał,
że bez ćwiczenia przebiegniesz 20km.
Maratończyk nawet nie bierze pod uwagę 20km, wierzy w 42km i zna czas w jakim pokona ten dystans.

Gdybyś postawił sobie za cel biegać maratony to pewnie po 2 latach ćwiczeń byłbyś w stanie to osiągnąć.
To właśnie z tego powodu tak niewielu ludzi osiąga sukces finansowy. To wymaga wysiłku i ćwiczenia.

Czego potrzebujesz?:

  • celu
  • szkoleń
  • praktyki
  • porażek, z których wyciągniesz doświadczenie
  • motywacji
  • działania mimo przeszkód

To bardzo często kosztuje czas i pieniądze, musisz też opuścić strefę, w której czujesz się bezpiecznie.
Jak poczujesz żal, strach, niezrozumienie, zmęczenie, demotywowanie przez znajomych – być może będziesz już na dobrej drodze.

Podziel się ze znajomymi:

Bartosz Nosiadek
Bartosz Nosiadek

Deweloper z pasją edukacyjną. Zajmuje się budowaniem nieruchomości i pośrednictwem w ich obrocie. 13 lat temu zaczynał pracę jako akwizytor, a dzisiaj grupa firm, którą kieruje, sprzedaje między 60 a 120 nieruchomości rocznie.